niedziela, 8 lutego 2015

Zaległości, zaległości - na początek słabeusze.

Widzieliśmy kilka filmów, ale nie było zacięcia do wpisywania... Więc teraz szybkie podsumowanie. zaczynając od słabeuszy, czyli:

Lucy - sam oglądałem, Natalia nie lubi Scarlett. Film daje radę, jeżeli ogląda się go jak film fantasy. Jest trochę akcji, na koniec nawet przebijają Chucka Norrisa, który jak wiadomo zgrał internet na dyskietkę. Na Lucy zgrywają cały wszechświat na pen drajwa. Ale przynajmniej Choi Min-sik jest świetny. 


Następny w sumie nie urywający dupy film:

Love is strange. Jakoś taki mało przekonujący był. O dwójce podstarzałych gejów w Stanach. Już za bardzo tego filmu nawet nie pamiętam, choć na pewno nie był zły.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz